czwartek, 10 lutego 2022

Walentynkowy Talk-Show

Panie i panowie, wiewiórki i świnki morskie, witamy w naszym Walentynkowym Talk-Show!

Ja jestem Monika, a dziś w studiu są z nami:
Anastazja!
Lance!
Nevra!
Mathieu!
Leiftan!
A także Karenn, Ewelein i Koori!
Powitajmy ich wszystkich ogromnymi brawami!

*tłum krzyczy*

An: Cześć, cześć. Niesamowicie cieszymy się, że tu z wami jesteśmy. Bez waszego wsparcia nie miałoby to sensu.
MoNa: Jeszcze nie dziękuj, bo będziesz tego żałować ;D
Nev: Tak źle chyba nie będzie..
MoNa: O tym przekonamy się za chwilę. Bądźcie z nami!

Zacznijmy od Ciebie, Anastazjo. Jak to się stało, że wylądowałaś w Eldaryi?

To historia znana już chyba wszystkim. Spacer po lesie, ciekawość. Zwyczajnie wlazłam tam, gdzie nie powinnam.

Co myślisz o tym nowym świecie?

Czasem jest dziwny, nawet irytujący. Urzekła mnie jednak jego różnorodność, cała ta otoczka magii. 

Nie brakuje ci domu?

Brakuje. Zwłaszcza w momentach, kiedy rodzina najbardziej by się przydała. 

Jak wspominasz ostatnie dni, przed trafieniem do Eldaryi? 

Ehh.. To był bardzo gorący okres. Niemal codziennie kłóciłam się z ojcem, chodziłam cały czas zdenerwowana. Najgorsze w tym wszystkim, było to że kłóciliśmy się o rodzinę. Mam jednak wiele miłych wspomnień ze starymi przyjaciółmi, dziadkiem. Nie byłam zwierzem imprezowym, ale paru takich rzeczy brakuje w Eldaryi.

Po takim czasie.. Mogłabyś to wszystko zostawić?

Masz na myśli Ziemie Eel? Tak, to bardzo możliwe. Wszystko zależy od sytuacji.

Co by cie mogło powstrzymać?

Jeju.. Nie wiem.. 

Ja wiem! Ja wiem! Miłooooość! - Karenn potargała dziewczynę.

Dajcie mi z tym spokój!

Skoro już przy uczuciach jesteśmy.. Jak z nimi u ciebie?

Co masz na myśli? Wszystko jest w porządku.

Nie ma jakiś miłostek? Jak między tobą a Nevrą? Podobno coś między wami było..

Było. Kiedyś. Teraz każdy z nas ma swoje życie. To czysto zawodowa relacja.

Nic już do niego nie czujesz? ^^

Nie. I zejdźmy z tego tematu. Nie mówi mi się o tym dobrze przy tym tłumie.. 

To w inny sposób. Masz na kogoś oko?

Co? Nie. Skupiam się w tej chwili na sobie.

Skoro tak mówisz. Nevra czy Lance? 

Słucham?!

Którego z nich wolisz, i dlaczego?

Oboje są kolegami z pracy. Nie wiem dlaczego miałabym któregoś faworyzować.

Może ze względu na mój urok osobisty i magnetyzm - Nevra puścił oczko poprawiając swoją grzywkę.

Twój urok osobisty dawno gdzieś przepadł. Wiecie co, w sumie to Lance wydaje się całkiem dobrą partią :p 

Tylko mi się tu nie pobijcie. Wyrwałam ten stolik starej babce na pchlim targu. Nigdzie nie widziałam podobnego.
Ana, jak to jest przegapić siedem lat? Co czułaś po wyjściu z kryształu? 

Szok. To pierwsze co mi przychodzi do głowy. Wypierdki zdążyły dorosnąć, świat się zmienił. To strasznie dziwne. Dla mnie to wszystko było raptem chwilę temu, a już nikt o tym nie pamięta. Te wydarzenia przeszły do legendy. Strasznie trudno to zaakceptować. Dodatkowo nie wiem ile mam lat. Mam mówić, że jestem dwudziestką, czy już trzydziestka mi stuknęła, i coraz bliżej do śmierci?

Według badań nie zmieniłaś się nic a nic w krysztale - Ewelein. - Dałabym tą pierwszą opcję.

Ewe.. Zdaje się, że Ana bardzo często lądowała u ciebie na kozetce. Jakim cudem masz cierpliwość do takiej łamagi?

Hahaha.. Fakt. Miesiąca nie potrafiła wytrzymać żeby sobie czegoś nie zrobić. To moja praca, więc musiałam jej pomóc. Ma jednak w sobie taki urok, że nawet nie będąc lekarzem nie byłabym w stanie jej odmówić.

Ooo.. Dobre z was przyjaciółki?

Tak, zdaje mi się, że tak. Nie rozmawiamy tylko o jej obrażeniach. Zdarza nam się zwierzać, rozmawiać o takich przyziemnych rzeczach. Kłócić też się kłócimy. Przykładowo miałam ochotę ją pobić, gdy dała mi.. Jak to się nazywało? Drożdże?  W każdym razie powiedziała, że świetnie działają na włosy. Zrzygałam się i mało nie doszło do rękoczynów. Od tamtej pory nie ufam jej w tych sprawach. Zostałam przy swoich ziołowych balsamach.

A więc nie można ci ufać Ano?

Nie prawda! Po prostu to nie ma smakować. To ma działać. Ile razy sama dała mi coś dużo gorszego do picia żebym stanęła na nogach? Już nie będę wspominać o tym, że całowała się kiedyś z Ezem, a ten kretyn miał problem z higieną jamy ustnej. A co dopiero mówić o poważniejszych, łóżkowych sprawach. Fuj.. *

Ewelein, nie! Zostaw to krzesło! Ochrona! Prosze ją wyprowadzić, niech się uspokoi!
Przepraszam państwa. Już wracamy do porządku.
Ykhym..
Anastazjo, mam jeszcze parę pytań. Obiecuję, że zaraz z tobą skończę i przejdziemy dalej.
Co myślisz o Lancie? Wierzysz w jego przemianę? Mogłoby być między wami coś więcej?

*rzuca nieśmiałe spojrzenie w stronę smoka*

Zaczynam w nią wierzyć coraz bardziej. Zrobił na mnie spore wrażenie, ale nie chcę wyrokować. Co do tego ostatniego pytania.. Jak wspominałam wcześniej  - jesteśmy znajomymi z pracy. Ewentualne uczucia wolę na razie trzymać z boku. Jeśli coś kiedyś z kimś będzie, to też nie będę rozgłaszała tego światu.

No dobrze.. W takim razie, Lance, twoja kolej. 
Ana przed chwilą powiedziała, że jesteście znajomymi z pracy. Jak ty to widzisz? 
Nie da się przegapić, że cały czas na nią zerkasz. Jest coś na rzeczy, że to robisz?

Znajomi. Łączy nas dziwna znajomość, to tyle..

Ale jednak nie spuszczasz z niej niemal wzroku..

To tylko prowizorycznie. Ciągle ładuje się w tarapaty. Wolę ją mieć na oku żeby nic się nie stało...

A może się krępujesz? Miałeś kiedykolwiek partnerkę, dziewczynę? 

Wiadomo, że tak. Widzisz moją twarz? Wystarczy, że przejdę, a mogę mieć każdą. Ciebie jakbym chciał też bym pewnie nie miał problemu zdobyć.

Ta.. Ekhem.. Czyli były jakieś?

Tak, były. Przelotnie, ale nie miałem na co narzekać. Sam tego chciałem.

Jak jest teraz? 

Masz na myśli..? Od jakiegoś czasu o tym nie myślę. Nie mam czasu. Z resztą.. Stały związek,  wzajemne przywiązanie do siebie, to chyba nie jest dla mnie. Kompletnie się nie znam na kobietach, całych tych związkach..

Może potrzebujesz do tego tej wyjątkowej.

Może.. 

A co myślisz o Anie? Tak czysto teoretycznie..

Zdolna wojowniczka. Niewątpliwie atut Straży. Nie brnijmy w to dalej, nie chcesz mnie zdenerwować.

Ciekawość mnie zżera, ale fakt, wolałabym nie oberwać patelnią. A propos patelni. Krążą plotki o twojej kolekcji. Czy jest w nich coś z prawdy? Posiadasz taką?

Mam ze trzy, może trzydzieści, ale czy to kolekcja? Możesz wpaść i zobaczyć ;)

*chrząka*
Z kim ze Straży masz najlepsze relacje? 

Mathieu. Często do mnie zagaduje, a ja go nie zbywam. To chyba relacja, co?

Może nie do końca, ale widzę jak bawisz się nożem na pasku.. 
Mathieu, za co ty go tak lubisz?

Ee.. No jest silny, ma za sobą liczne sukcesy...
Yyy.. 
Anastazja mówiła coś, że to zdrajca i morderca, ale mi imponuje. 
Uważam go za świetnego wojownika, lubię z nim trenować.

Nie wydaje ci się to chorą obsesją?

Kto tak powiedział? Jest moim wzorem i tyle.. 

A jakie miałeś wzory na ziemi? Też były takie..
Czy były podobne? Jak wyglądało twoje życie towarzyskie?

Głownie wyzywałem się z dzieciakami grając w CSa czy  LOLa, albo czytałem książki. Byłem raczej odcięty od świata.

Mamy w to uwierzyć?

*nerwowo się rozgląda*

A macie powody by mi nie ufać?

Skąd.. Chyba.. 
Koori, nie da się ukryć, że ty i Mathieu jesteście blisko. Skąd się to wzięło?

Dobrze nam się rozmawia. Mamy podobne poczucie humoru. Do tego jest taki słodziutki i uroczy, a jaki seksowny..  Widzieliście go bez koszulki? Ha! A jak fajnie wygląda, gdy się rumieni, albo denerwuje. Tego nie da się nie lubić. Jestem otwarta i uwielbiam prawie wszystkich, Mathieu to mój pupilek ;)

Kompletnie tego nie rozumiem. Taki ktoś ci się podoba, a dla mnie jesteś wredna. Mam więcej uroku - Nevra.

Jesteś odrażającym bucem..

Ej, ej! Spokojnie! Tylko bez rękoczynów!
Zamiast bijatyki odpowiedz. Nikt nie ma wątpliwości, że zrobiłeś się okropny. Dlaczego?

Życie wpływa na nas w różny sposób, spójrz na Lance'a. Wcale nie jestem takim bucem, za jakiego się mnie uważa. 

Musisz jednak przyznać, że masz ze sobą problem. Na przykład w miłości..
 Dlaczego jesteś taki nieporadny w sprawach sercowych?

Nieporadny? Codziennie mam w łóżku kogoś do towarzystwa. Nazywasz to nieporadnością?

A czy jest coś na stałe? Spędzasz z kimś regularnie czas? 

Z Yugito spędza mi się fajnie czas. Dobrze się razem bawimy, ale oboje wiemy na czym to stoi..

Czyli ciągle się spotykacie?

Wolałbym zmienić temat..

Co poczułeś widząc przed sobą Anastazję, pierwszy raz od lat? Tęskniłeś? Nie brakuje ci tego co było między wami? A może chciałbyś to naprawić?

Byłem zaskoczony. Nikt mnie o tym nie uprzedził, a jednak w sporym stopniu ta sprawa mnie dotyczyła. Oczywiście, że mi jej trochę brakowało, w końcu byliśmy razem zanim postanowiła wleźć do kryształu. Po roku doszedłem do siebie, może półtora.. Ciężko mi określić. Co do naszego zejścia.. Powołam się na wypowiedź Anastazji.. 

Czyli dajesz jej drogę wolną? Może ułożyć sobie życie z kim będzie chciała..

Zgadza się.

A jeśli padło by na Lance'a? Co byś na to powiedział?
Ufasz mu w ogóle?

Huang Hua mu ufa, dlatego jako jej prawa ręka nie mam wyboru. Nie jest on jednak dobrym wyborem. Mówię to otwarcie - Ana, trzymaj się od niego z daleka.

Jestem już dorosła - wtrąciła zainteresowana.

Co nie znaczy, że odpowiedzialna. Nie ukrywałbym, że zdziwiłby mnie taki związek. Nie wierzę, że mogłabyś być tak głu..

Nevra! Nie chcę wojny w swoim studiu!
Drodzy państwo, widzimy się po przerwie!

Ochrona, możecie wprowadzić Ewelein, jeśli się uspokoiła..

Proszę państwa, wracamy!

Leiftanie, nie każdemu podoba ci się twój długi warkocz.
Zmienisz to kiedyś? Wrócisz do swoich uroczych warkoczyków?

Być może, nie wykluczam tego. Długie włosy są trochę niepraktyczne...

Dobrze. A gdybyś mógł zobaczyć wydarzenia, które będą miały miejsce za następne pięć lat lub przeżyć lata przed śpiączką - co byś wybrał?

Straszne dziwne pytanie..

Nie ukrywam, że teraz posiłkuje się głownie pytaniami fanów..
Jaka jest odpowiedź?

Cóż.. 
Wolę nie znać przyszłości, a przynajmniej nie swojej. Lata w krysztale były moją pokutą, musiałem to zrobić, ponieważ przyczyniłem się do tego nieszczęścia. Musiałem i muszę płacić za swoje błędy..

Karenn, a jak u ciebie? Wszyscy boją się z tobą trenować..

Bo są łamagami, a ja mistrzynią. Chcąc należeć do straży nie powinni się bać konfrontacji.. 

Chrome'a też tak traktujesz?

Nie. Między nami jest wszystko dobrze. Żartujemy sobie z tej sytuacji.. 

Układa się wam? 

Tak. Jesteśmy raczej dobrze dobrani..

A tak na co dzień.. Wkurza cie czymś? A może podkrada ci kiełbaski? 

Haha.. Tak. Okropny z niego żarłok, ale kocham go takiego. Często daje mu dokończyć swoją porcję, gdy nie jestem w stanie. 

To już tyle lat. Pewnie przywykłaś..

Możliwe. Jest mała różnica teraz, a jak byliśmy dzieciakami, dorastaliśmy. Nie będę ukrywała, że parę razy się pokłóciliśmy i nie gadaliśmy ze sobą, ale te czasy już za nami..

Skoro sama wróciłaś do przeszłości..
Kiedyś byłaś na bieżąco z ploteczkami, a już dawno ich nie było - co tak cicho?

Mało się działo, nic zasługującego na jakieś szepty. Było nudno.. 
Większość mojego czasu też mam zajęte, ale nie oznacza to że nie słyszałam paru ciekawych rzeczy.

Na przykład?

Nie będę mówić imionami, ale ktoś tu jest niezłym kłamczuszkiem.. 

*dyskretnie rozgląda się po towarzystwie*

Spróbujemy to z was wyciągnąć prędzej czy później.
Czas na szybkie odpowiedzi!
W tej części pytania macie odpowiadać jak najkrócej na moje pytania.
Lance, umiesz śpiewać?

Co? Nie, chyba. Nie wiem. Nie śpiewałem.

Nevro, jak poprawiasz sobie zły humor?

Odcinam się, albo spotykam z Yugito..

Koori, ogony ci nie przeszkadzają?

Mam je całe życie. Jestem przyzwyczajona..

Ewelein. Zabieg, który lubisz najbardziej przeprowadzać.

Grzebać we flakach.
A tak serio to wolę patrzeć, jak krzywią się po miksturach, które im podaję. 

Karenn, chciałabyś mieć dzieci?

Tak. Kiedyś na pewno, ale jeszcze nie teraz..

A ty Nevro?

Chciałbym mieć dzieci, czy być wujkiem? To drugie to kiedyś na pewno, a na bycie ojcem mam czas.

Ale nie wykluczasz tego?

Nie, chociaż wszystko zależy od tego z kim i w jakim czasie. 

A może masz gdzieś jakieś w świecie, ale się nie chwalisz?

Wedle mojej najlepszej wiedzy, to nic takiego nie ma miejsca.

To samo pytanie do Lance'a. Chciałbyś być ojcem?

Ja i te małe cosie to skomplikowany temat. Nie czuje się najlepszym materiałem do opieki nad nimi. Ktoś by musiał mi pokazać szczegółowo, jak je się obsługuje.

A ty Leiftanie? Kiedyś nie ukrywałeś, że je lubisz..

I to się nie zmieniło. Chciałbym mieć rodzinę.

Anastazja, a jak z tobą?

Nigdy jakoś nie przepadałam za dziećmi, chociaż to zależy od dzieciaka. Może kiedyś, jeszcze mam czas..

Na zakończenie programu poproszę każdego z was, o krótki opis partnera, partnerki idealnej, a także wymarzonej randki. Skoro to wydanie walentynkowe, wypada zaspokoić waszych fanów. 
Kto zacznie? 
...
Widzę las rąk. Dobrze. 
W takim razie Ewelein.

Mam już swój ideał, a przynajmniej dla mnie nim jest. 
Wymarzona randka? To może być cokolwiek, byle spędzić razem czas. Nie mam żadnych wymagań...

A ty Karenn?

Chrome, tylko odrobinę bym go podras.. Albo lepiej nie. Nie może być zbyt idealnie. To czego nie wyrabia na co dzień, wynagradza w inny sposób.
A randka..
Cóż.. Wziął mnie na taką. Po jednym z treningów Straży Cienia. Oboje byliśmy brudni i spoceni. Niezbyt przyjemnie, ale końcówka była najważniejsza.

Możemy poznać szczegóły?

Wolę nie mówić tego na głos przy Nevrze. Nadal nie akceptuje, że jestem w pełni dorosła.

Szkoda. To co w takim razie, co na ten temat powie naczelny amant? 

Że każda kobieta jest ideałem.

*puszcza zalotne oczko do kamery*

Jedyne, co musi w sobie posiadać to szczerość. Nie mógłbym być z kimś zakłamanym.
Jeśli chodzi o randki, to sądzę, że jestem tu specjalistą. Nasza dwójka, zachód słońca, piknik, ona w moich ramionach.
No która by nie chciała? Głupia by musiała być.

Zapewne wiele twoich fanek tylko o tym marzy.

Leiftanie, co z twoim ideałem?

Mój ideał, moja bratnia dusza.. 
Naprawdę muszę o tym mówić?
Gdy już się znajdzie tą wyjątkową, to nic innego nie ma znaczenia. Nie ważne jak wygląda, jakie ma wady - dla drugiej strony będzie ideałem. I jedyne co w tej sytuacji trzeba zrobić, to nie wystraszyć jej. Dbać o jej szczęście, nigdy nie zawieźć..
Jeśli kiedyś mi się trafi, a nie zasługuję, to tak bym właśnie robił. 
Zabierał na długie spacery, przynosił śniadanie do łóżka, organizował kolacje tylko we dwoje. Dałbym odczuć, jak tylko jestem w stanie, że mi zależy.
Każda chwila z tą drugą połową byłaby wymarzona..**

No dobrze. To teraz ten, na którego odpowiedź czeka największa rzesza piszczących dziewcząt. Lance, jaka musi być ta jedyna?

Możemy tak nie dramatyzować moich odpowiedzi? To idiotyczne.. 
Poza tym nie dowiesz się za wiele.
Nie mam ideału, ponieważ nie patrzyłem tymi kategoriami.

To może, jakie podobały ci się wcześniej? Z jakimi się spotykałeś?

Te, z którymi byłem, były dla cielesności, a do tego nie trzeba mieć nic specjalnego. Nawet posiadanie obu nóg nie jest konieczne.

Umm..

No w sumie..
Nie wierzę jednak, że nigdy o tym nie myślałeś, nie fantazjowałeś..
Żadnego wyobrażenia randki?

Nie znam się na tym. 
Gdybym został zmuszony do zorganizowania czegoś takiego, to pewnie bym wziął kogoś do pomocy. 
Naprawdę widzicie we mnie romantyka? 

Nie denerwuj się, to tylko luźne pytanie.

Przejdźmy więc do kolejnych gości.
Anastazjo..

Ideałów nie ma, zgodzę się po części z Karenn, ale i Leiftanem. Jak coś dopadnie, to pewnie nie ma zmiłuj i jest się ślepym na pewne rzeczy. Sama wolałabym jednak zachować resztki rozumu, a tym samym godności..
Jeśli chodzi o randkę..
Gdyby to było na Ziemi to ucieczka za miasto, tak gdzieś pomiędzy kompletnie obcych ludzi. Zwiedzalibyśmy nieznane miejsca, śmiali i wygłupiali się do utraty tchu. Zwyczajnie spędzali czas razem, a na koniec usiedli gdzieś przy pięknym widoku wtuleni w siebie.
Randka na plaży, śniadanie to łóżka - to wszystko jest bardzo miłe, ale trochę oklepane.

Czyli Nevra był nudny?

Nie powiedziałam tego. Miło się takie gesty przyjmuje i wspomina. Od czasu do czasu fajnie, jak się pojawiają, ale nie tylko od jednej strony..
Chociaż taki spacer we dwoje..
Tego jest za dużo, ciężko wybrać jedną możliwość..

Rozumiem. 

Mathieu?

Mój ideał to.. Eh.. 
Idealna randka natomiast.. 
Nie wiem. Posiedzielibyśmy i porozmawiali. Co innego robić?

Na przykład popatrzeć sobie w oczy, mówić czułe słówka - Koori postanowiła się wtrącić.

Takie coś by cię zadowoliło Koori?

Nie, ale byłoby miłym początkiem.
Ja i Mathieu, mój ideał. Bezludna wyspa, i tylko my - nieskrępowani naszymi ubraniami..
Atmosfera byłaby gorąca, żadne z nas nie byłoby w stanie oderwać się od tego drugiego. Fale niosły by nasze ję..

Mathieu! 

Co ty robisz?! 
Co ja mówiłam o rzucaniu krzesłami?!
Stop!
Wyłączcie kamery, to za dużo!

Szanowni widzowie, widzimy się w następnym odcinku!

Koori, nie gryź go! 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Popularne